Spędzając krótką chwile swojego życia w Belfaście miałam przyjemność oglądać rzadko spotykaną forme przekazu - malunki na ścianach budynków. Nie mylić z graffiti :) Są to sceny dotyczące konfliktu mającego miejsce w Belfaście całkiem niedawno, i który nadal ma swój wydźwiek, nie tylko w obrazach wymalowanych na znacznej części budynków dzielnicy zachodniej, ale przede wszystkim w mentalności ludzi. Oto kilka z nich:
głównie z przesłaniem historycznym, w walce o wolność od Wielkiej Brytanii, ale i tak świetnie to wygląda
OdpowiedzUsuń