maki

maki

wtorek, 18 maja 2010

Prawie jak Claude Monet ;)

Tym razem za wzór posłużył mi obraz wspaniałego Claude Moneta.
Pastele suche na papierze. hmm średnio pasuje mi ta technika, choć jak każda inna ma swój urok.

niedziela, 16 maja 2010

A w Belfaście maluje się na domach...



Spędzając krótką chwile swojego życia w Belfaście miałam przyjemność oglądać rzadko spotykaną forme przekazu - malunki na ścianach budynków. Nie mylić z graffiti :) Są to sceny dotyczące konfliktu mającego miejsce w Belfaście całkiem niedawno, i który nadal ma swój wydźwiek, nie tylko w obrazach wymalowanych na znacznej części budynków dzielnicy zachodniej, ale przede wszystkim w mentalności ludzi. Oto kilka z nich:








wtorek, 11 maja 2010

Śladami Wikingów

Pare fajnych ujęć ze Skandynawi:







I Rudolf też był :)

poniedziałek, 10 maja 2010

Szkic



A miał być tylko zwykły szkic. Wyobraźnia znów postawiła na swoim :) 






niedziela, 9 maja 2010

Malować można nie tylko na papierze






Wspomnienia z wakacji








Ambulans XXI wieku na Słowacji :)


Moje wizje

Budzę się rano i mam wizję tego, co namalować, wiec maluję :)
Tym razem wypróbowałam farby olejne na płótnie i jestem zafascynowana. Fakt, że długi czas schnięcia utrudnia prace, zwłaszcza, gdy maluje się warstwowo i trzeba czekać na wyschnięcie jednej warstwy, aby nałożyć drugą. Ale myślę, że dla efektu jaki można uzyskać warto poczekać.

Olej na płótnie 61x45


Olej na płótnie 61x45

Klikając na zdjęcie obraz sie powiekszy :)


Moj pierwszy...

Oto mój pierwszy obraz inspirowany obrazem Jonh'a Canstable. Akryl na papierze. Całkowita improwizacja. Nie mam cierpliwości, aby zgłębiać zasady techniki - musze działać. Pierwsze kroki postawione, zaległości w teori nadrobie poźniej :)
A efekt następujący:





sobota, 8 maja 2010

Wintry sky